archiv  
 
 
   Margaux und die Banditen
   "Herzsplitternackt - Nagie
   serce"

   Dzien Europejski / Europatag
   Düsseldorf, 10.05.08

   "Promieniowanie",
   Oberhausen 28.09.2007


   Konzert am 28.04.2007
   in Garath

 

in deutsch   Szczegolne wydarzenie teatralne:
Spektakl "Promieniowanie - rzecz o Marii Sklodowskiej-Curie"

Teatr w "Gdanskiej", Oberhausen 28.09.2007

Einladung

Przyjechal TEATR.

Przyjechal teatr. Prosto z Toronto. Do Oberhausen. I to samo w sobie jest nadzwyczajne. Zapachnialo wielkim swiatem. I prosze mnie zle nie zrozumiec, scena w Oberhausen, w restauracji GDANSKA, nie powstydzi sie wielkich gwiazd. Tam jest wszystko, czego aktor i widz miec chce i musi. Tylko pocieszna jest ta dysproporcja urbanistyczna. Polaczyla te dwa zgola nierówne miejsca Maria Sklodowska -Curie. Warszawianka, Paryzanka, i obywatelka swiata. Zyla i pracowala na obcej ziemi, tak jak my. Tam dokonala przelomowych dla ludzkosci odkryc. Ale przeciez byla tez kobieta, zona i matka. I o tym wlasnie opowiada sztuka polskiego dramaturga Kazimierza Brauna. O ludzkiej twarzy tej wielkiej uczonej, o jej pragnieniach, niebywalej wrazliwosci, smutkach, bezkresnej rozpaczy... Przedstawienie opiera sie na biografii napisanej przez mlodsza córke tej wielkiej KOBIETY, Ewy Curie.

Spektakl

Zaczynamy spektakl.

Jestesmy we francuskich Alpach, w sanatorium, gdzie przebywa Maria. Towarzyszy jej Ewa, prowadzi z nia wnikliwe rozmowy, by zebrala material do przygotowywanej biografii o swojej matce. Wnikamy zdanie za zdaniem w kulisy tego nadzwyczajnego zyciorysu, w prywatnosc, intymnosc...
Teatr ma swoja magie, bo jest tak bezposredni i tak blisko nas odbywa sie akcja. Zatracamy dystans i jestesmy nie w teatrze a w Alpach. Tam wlasnie w roku 1934, na tarasie sanatorium w Sancellemoz. Ale czar nie czyni sie sam. Aktorki-czarodziejki, Maria Nowotarska i Agata Pilitowska (prywatnie tez matka i córka) porazaja widza talentem, jak czarodziejska rózdzka i ... juz nas nie ma w Oberhausen. Zabraly nas do siebie.
W koncowej scenie wychodzi Ewa na scene. Nosi czarny plaszcz. Juz wiemy, ze Maria nie zyje. Siedzaca kolo mnie kolezanka, zatyka z przerazenia usta i szeptem zwraca sie do mnie:" Ona umarla". "Tak" odpowiadam. Zaczyna plakac. Zapalaja sie swiatla. Wracamy do Oberhausen. Moja kolezanka tez.
Text: Hanna Zboinska
Artykul opublikowany w tygodniku "Fakty" w dniu 13.10.2007

Obszerna dokumentacje fotograficzna spektaklu moga Panstwo obejrzec: Foto-Galerie

Über uns  Veranstaltungen  Aktuelles  Literarisches Forum  Art-Galerie  Foto-Galerie  Archiv  Links